Wysoki Kamień w Górach Izerskich - trasy, widoki i plan wycieczki

16 maja 2026

Kamienna wieża widokowa na szczycie Wysokiego Kamienia w Górach Izerskich, z drewnianym gankiem i błękitnym niebem.

Spis treści

Ten tekst prowadzi przez najważniejsze, praktyczne kwestie związane z Wysokim Kamieniem w Górach Izerskich, czyli z dojściem na szczyt, wyborem trasy, widokami i sensownym planem całej wycieczki. Zależy mi na tym, żebyś po lekturze wiedział nie tylko, gdzie to miejsce leży, ale też kiedy warto tam iść, ile czasu zarezerwować i czego spodziewać się na miejscu.

Najkrócej mówiąc, to jeden z najlepszych widokowych celów na krótki wypad w Górach Izerskich

  • Wysoki Kamień ma 1058 m n.p.m. i leży nad Szklarską Porębą, na Wysokim Grzbiecie Gór Izerskich.
  • Na miejscu działa bufet i sklepik, ale nie warto planować tu noclegu w klasycznym schronisku.
  • Najkrótsze sensowne wejście zajmuje około 80 minut, a dłuższa pętla przez okoliczne atrakcje około 3,5 godziny.
  • To dobry cel na pół dnia, szczególnie przy stabilnej pogodzie i dobrej widoczności.
  • Z góry widać między innymi Karkonosze, Rudawy Janowickie, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie i Kotlinę Jeleniogórską.

Dlaczego ten izerski szczyt warto wpisać do planu wycieczki

Ja lubię ten cel za to, że daje bardzo dużo efektu przy umiarkowanym wysiłku. To nie jest wymagający, wielogodzinny marsz dla samego marszu, tylko wycieczka z wyraźną nagrodą na końcu, a tą nagrodą jest jedna z szerszych panoram w tej części Sudetów. Przy dobrej przejrzystości powietrza widok potrafi być naprawdę szeroki, a sam wierzchołek ma charakter miejsca, do którego wraca się nie tylko dla zdjęcia, ale też dla samego klimatu grzbietu.

Warto też pamiętać, że to punkt z historią. Dawniej działało tu schronisko turystyczne, a dziś miejsce funkcjonuje bardziej jako widokowy przystanek z zapleczem niż klasyczna baza noclegowa. To ważne, bo ustawia oczekiwania od razu na właściwe tory, nie przyjeżdża się tu „na nocleg w górach”, tylko na krótki, dobrze nagrodzony spacer. Skoro to już jasne, przejdźmy do najważniejszej decyzji, czyli wyboru trasy.

Którą trasę wybrać, żeby wejście pasowało do twojego planu

Najczęściej polecam dopasować trasę do tego, ile masz energii i czy chcesz zrobić sam szczyt, czy od razu dołożyć kilka innych punktów po drodze. Jeśli masz tylko kilka godzin, lepiej wybrać wariant krótki i konkretny. Jeśli jedziesz w Góry Izerskie na cały dzień, sens ma już pętla z dodatkowymi atrakcjami.

Wariant Czas i dystans Charakter Dla kogo
Zakręt Śmierci → szczyt około 80 minut, 3,2 km Najkrótsza i bardzo popularna opcja, bez zbędnego komplikowania dnia. Dla osób, które chcą wejść wygodnie, ale bez całodziennej wędrówki.
Górna część Szklarskiej Poręby → szczyt około godziny Dobry wariant na klasyczny spacer z miasta, z lekkim podejściem. Dla tych, którzy chcą ruszyć prosto z zabudowy i nie potrzebują długiej pętli.
Orle → Zwalisko → szczyt około 220 minut, 10,4 km Pełniejsza górska trasa, która daje więcej marszu i lepsze poczucie terenu. Dla osób, które lubią dłuższe przejścia i nie spieszą się z powrotem.
Pętla przez Zbójeckie Skały i sztolnię pirytu około 9,6 km, 3,5 godziny Najbardziej „widokowy” wariant, bo łączy szczyt z innymi miejscami po drodze. Dla tych, którzy chcą z jednego wyjścia zrobić porządny półdniowy plan.

Jeśli miałbym wybrać jeden wariant dla większości osób, wybrałbym wejście od Zakrętu Śmierci. To dobry kompromis między czasem, wysiłkiem i widokami po drodze. Dłuższe warianty też mają sens, ale wtedy góra staje się elementem większej wyprawy, a nie samodzielnym celem. A skoro już wiadomo, jak tam dojść, warto zobaczyć, co dokładnie czeka na górze i po drodze.

Kamienna wieża widokowa na szczycie wzgórza, z drewnianym tarasem. W oddali osoba w czerwonej kurtce pozdrawia z platformy.

Co zobaczysz po drodze i na wierzchołku

Najmocniejszą stroną tego miejsca jest panorama. Ze szczytu otwierają się widoki na Karkonosze, Rudawy Janowickie, Góry i Pogórze Izerskie, Góry i Pogórze Kaczawskie oraz Kotlinę Jeleniogórską. To nie jest pojedynczy „ładny kadr”, tylko naprawdę szerokie otwarcie na cały fragment Sudetów, dlatego warto wejść tu w dzień z dobrą widocznością, a nie wtedy, gdy wszystko siedzi w mleku.

Po drodze też nie jest nudno. Wariant przez Zakręt Śmierci daje możliwość zatrzymania się przy jednym z najbardziej charakterystycznych punktów w okolicy, a dalszy odcinek prowadzi w stronę Zbójeckich Skał i sztolni dawnej kopalni pirytu. To ważne, bo wycieczka nie kończy się na jednym szczycie, tylko składa się z kilku krótkich, ciekawych scen. I właśnie dlatego nie polecam traktować tego miejsca jak zwykłego „wejścia na punkt widokowy”, bo wtedy traci się sporą część jego uroku.

  • Zakręt Śmierci dobrze działa jako przystanek pośredni, bo od razu dodaje trasie kontekstu i otwiera pierwsze widoki.
  • Zbójeckie Skały są sensownym uzupełnieniem marszu, jeśli chcesz, żeby wycieczka miała więcej treści niż sam szczyt.
  • Sztolnia pirytu przypomina, że to okolica z historią górniczą, a nie tylko z ładnymi krajobrazami.
  • Bufet na górze jest praktyczny po wejściu, ale nie zastępuje pełnej infrastruktury schroniskowej.

Jeśli więc jedziesz tu dla samych widoków, już masz powód. Jeśli jedziesz także dla atmosfery miejsca, dostajesz jeszcze kilka dodatkowych warstw po drodze. Z tego punktu łatwo przejść do pytania, kiedy najlepiej zaplanować taką wycieczkę, żeby rzeczywiście mieć z niej przyjemność.

Kiedy najlepiej ruszyć na szlak, a kiedy odpuścić

Najlepsze warunki dają mi tu zazwyczaj suche dni z dobrą przejrzystością powietrza. Wtedy panorama robi największe wrażenie, a podejście nie męczy bardziej, niż powinno. Z kolei mgła i ciężki deszcz potrafią odebrać połowę sensu tej wycieczki, bo widoki znikają, a leśne odcinki stają się zwyczajnie mniej przyjemne.

Ja planowałbym ten szczyt przede wszystkim na późną wiosnę, lato i wczesną jesień, ale z jednym zastrzeżeniem: nie każda „ładna data” oznacza dobre warunki w górach. Czasem chłodny, ale czysty dzień daje znacznie lepszy efekt niż ciepłe, zamglone popołudnie. Zimą trasa nadal ma sens, tylko trzeba już uczciwie liczyć się ze śliskim podłożem, krótszym dniem i większą rolą warstwy odzieży niż samego tempa marszu.

  • Na pierwszy raz wybierz suchy dzień i rusz wcześnie, żeby nie wracać po zmroku.
  • Jeśli idziesz z dziećmi, lepszy jest krótszy wariant niż długa pętla z dokładaniem kolejnych punktów.
  • Wózek nie ma tu większego sensu, za to nosidło sprawdzi się dużo lepiej.
  • Pies jest rozsądnym towarzyszem na tej trasie, o ile dobrze znosi podchody i kamieniste odcinki.

To wszystko sprowadza się do jednej zasady: ten cel najlepiej smakuje wtedy, gdy nie próbujesz zrobić z niego sportowego wyczynu. Lepiej wejść spokojniej i mieć energię na widoki, niż pędzić i nie zatrzymać się tam, gdzie trasa naprawdę zyskuje. A skoro już o planie dnia mowa, da się ten spacer bardzo sensownie połączyć z innymi miejscami w Szklarskiej Porębie.

Jak złożyć z tego naprawdę dobry dzień w Szklarskiej Porębie

Jeżeli mam doradzić jeden układ dnia, to stawiam na prosty scenariusz: start w Szklarskiej Porębie, wejście na grzbiet, krótki odpoczynek na szczycie, a potem zejście przez kolejne punkty widokowe. Taki układ działa lepiej niż „sam szczyt i powrót tą samą drogą”, bo pozwala zobaczyć więcej i nie nudzi po pierwszej godzinie.

  1. Rusz z miasta albo z Zakrętu Śmierci, zależnie od tego, ile masz czasu.
  2. Zarezerwuj chwilę na punkt widokowy i odpoczynek przy bufecie, zamiast od razu schodzić.
  3. Jeśli masz pół dnia, dołóż Zbójeckie Skały i sztolnię pirytu.
  4. Jeśli chcesz dłuższą pętlę, połącz wejście z przejściem przez kolejne izerskie odcinki i wróć do miasta inną drogą.
  5. Na koniec zostaw sobie zapas czasu na spokojny powrót, bo w górach najlepiej działa plan bez pośpiechu.

W praktyce to właśnie połączenie kilku punktów robi największą różnicę. Sam szczyt jest świetny, ale dopiero w zestawie z okolicą dostajesz wycieczkę, która ma rytm i nie kończy się po pierwszym zdjęciu. Gdybym miał to ująć jeszcze prościej, powiedziałbym, że warto tu przyjechać nie po „zaliczenie miejsca”, tylko po porządny widokowy dzień.

Co spakować, żeby ta wycieczka była po prostu wygodna

Na tej trasie nie trzeba ciężkiego sprzętu, ale kilka rzeczy realnie poprawia komfort. Najważniejsze są buty z dobrą podeszwą, lekka kurtka przeciwwiatrowa i woda, bo nawet przy bufecie na górze nie warto zakładać, że wszystko załatwisz na miejscu. W górach często wygrywa prosty zestaw, a nie nadmiar rzeczy, które tylko obciążają plecak.

  • Buty trekkingowe albo mocne trailowe, bo leśne odcinki i kamienie potrafią zaskoczyć.
  • Warstwa przeciw wiatrowi, nawet jeśli w dolinie jest przyjemnie ciepło.
  • Woda i mała przekąska, bo nie zawsze chcesz zatrzymywać się od razu na bufet.
  • Telefon z mapą offline, szczególnie jeśli planujesz zejść inną drogą niż wejście.
  • Margines czasu, bo najwięcej błędów na takich trasach robi się wtedy, gdy plan jest zbyt napięty.

Jeśli miałbym zostawić jedną praktyczną radę na koniec, to byłaby taka: wybierz prosty wariant, wejdź bez pośpiechu i daj sobie czas na samo miejsce. Wtedy ten izerski szczyt pokazuje dokładnie to, za co ludzie tak chętnie tu wracają, czyli szeroki widok, spokojny górski rytm i wycieczkę, którą naprawdę da się dobrze zapamiętać.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najpraktyczniejszy jest wariant z Zakrętu Śmierci. Wejście zajmuje około 80 minut i ma 3,2 km, więc dobrze łączy krótki czas, wygodę i sensowny widokowy efekt. Jeśli startujesz bezpośrednio z górnej części Szklarskiej Poręby, dojście zajmuje około godziny.

Pętla przez Zbójeckie Skały i sztolnię pirytu ma około 9,6 km i zajmuje mniej więcej 3,5 godziny. Pełniejsza trasa Orle - Zwalisko - szczyt to około 220 minut i 10,4 km, więc lepiej traktować ją jako całe pół dnia.

Ze szczytu rozciąga się szeroka panorama na Karkonosze, Rudawy Janowickie, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie oraz Kotlinę Jeleniogórską. To jedno z miejsc, które najlepiej odwiedzić przy dobrej przejrzystości powietrza, bo wtedy widok robi największe wrażenie.

Najlepsze są suche dni z dobrą widocznością, szczególnie późną wiosną, latem i wczesną jesienią. W plecaku warto mieć buty z dobrą podeszwą, lekką kurtkę przeciwwiatrową, wodę, przekąskę i telefon z mapą offline; zimą trzeba liczyć się ze śliskim podłożem i krótszym dniem.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

wysoki kamień góry izerskie szklarska poręba karkonosze zakręt śmierci

Udostępnij artykuł

Iga Jankowska

Iga Jankowska

Nazywam się Iga Jankowska i od 5 lat zgłębiam tajniki polskiej turystyki, odkrywając jej najpiękniejsze zakątki. Moja przygoda z kfs24.pl zaczęła się od fascynacji różnorodnością atrakcji, które Polska ma do zaoferowania – od malowniczych szlaków górskich po urokliwe miasteczka i tętniące życiem miasta. Staram się, aby moje teksty były nie tylko inspirujące, ale przede wszystkim praktyczne i rzetelne. Dokładnie sprawdzam informacje, porównuję oferty noclegowe i podpowiadam, jak zaplanować podróż marzeń, tak by była ona dostępna i zrozumiała dla każdego. Chcę dzielić się wiedzą w sposób, który ułatwi Ci odkrywanie Polski i sprawi, że każda wyprawa będzie niezapomnianym przeżyciem.

Napisz komentarz